Dlaczego krótkie opowiadania są dobre na początek nauki francuskiego
Francuski łatwiej czytać, niż rozumieć ze słuchu: litery, których nikt nie wymawia, na stronie są wszystkie na swoim miejscu. Dlatego czytanie to dobry sposób, żeby wejść w ten język. Opowiadania tutaj mają od 900 do 1500 słów, czyli dziesięć do piętnastu minut czytania, a znani Ci już bohaterowie przeżywają w nich nowe przygody: Mała Syrenka, Kopciuszek, Aladyn, Mowgli.
Jedno zaskakuje każdego początkującego: francuskie opowiadania mają własny czas przeszły. W Ariel comprit, elle prit i il fut widzisz passé simple, którego prawie nigdy się nie słyszy w rozmowie, a które w baśniach i powieściach jest wszędzie. Nie musisz uczyć się go tworzyć. Wystarczy go rozpoznawać, a do tego wystarczy kilka opowiadań.
Jak czytać opowiadanie po francusku na początku nauki
Za pierwszym razem czytaj dla samej historii. Klikaj słowa, które Cię zatrzymują: zobaczysz, co słowo znaczy w zdaniu, więc prit albo fut zajmie Ci sekundę, choć tych form nie znajdziesz w kursie dla początkujących.
Potem przeczytaj opowiadanie jeszcze raz z włączonym audio. We francuskim wiele końcowych liter jest niemych, a liaison łączy słowa, które na stronie stoją osobno. Gdy słyszysz każde zdanie i jednocześnie je widzisz, pismo i brzmienie w końcu zaczynają do siebie pasować.
Zapisuj słowa, które chcesz zapamiętać. Będą wracać w krótkich powtórkach rozłożonych w czasie, aż je opanujesz.
O co pytają początkujący
- Ile francuskiego trzeba znać, żeby czytać te opowiadania?
- Do adaptacji na poziomie A1 potrzebujesz czasu teraźniejszego i kilkuset słów. Opowiadania na poziomie A2 łączą imparfait z passé simple. Jeśli rozpoznajesz końcówki imparfait -ait i -aient, resztę załatwi kliknięcie.
- Czy muszę uczyć się passé simple?
- Do mówienia po francusku nie, bo w rozmowie nikt go nie używa. Używają go za to pisane opowiadania, więc naucz się rozpoznawać częste formy (fut, eut, fit, dit, prit) i na tym poprzestań.
- Co czytać po tych opowiadaniach?
- Opowiadania na poziomie B1 z tej strony, a potem adaptacje na poziomie B1, takie jak Le Petit Prince i Harry Potter à l’école des sorciers.